Jarocin zdobyty!

Górnik Konin pokonał Jarotę Jarocin 0:1 i dopisał na swoje konto kolejne 3 punkty. Jedyną bramkę w meczu zdobył Mateusz Majer, dla którego było to już 5 ligowe trafienie.

Sobotnie spotkanie dobrze mogło ułożyć się dla gospodarzy, którzy od samego początku groźnie zaatakowali konińską bramkę. W 4 minucie spotkania mogli objąć prowadzenie bowiem wychodzili oni z szybką kontrą a w ataku mieli liczebną przewagę. Ostatecznie do obrony zdążył wrócić Szymon Ćwiek, który zażegnał niebezpieczeństwo. Później do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Górnika Konin. Okazje na zdobycie bramki mieli Taras Yavorskyy czy Aleks Sieradzki. Jednak najlepszą sytuację do otwarcia wyniku miał w 15 minucie Mateusz Majer. Piłkę do Majera zagrywał Sieradzki, ale ostateczne Majer przestrzelił z kilku metrów. Zaledwie 3 minuty później Majer zrehabilitował się i strzelił bramkę dającą prowadzenie. Młody skrzydłowy zdecydował się na uderzenie lewą nogą zza pola karnego. Piłkę na tyle nieudolnie sparował bramkarz Jaroty, że ta wpadła do bramki. Pod koniec pierwszej połowy spotkania goście po raz kolejny przez dłuższy fragment spotkana zagościli pod bramką Kolińskiego. Seria rzutów rożnych którą miała Jarota nie przyniosła jednak efektu. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy sytuacje na podwyższenie wyniku miał Taras Yavorskyy, ale jego strzał odbił jednak bramkarz gospodarzy.

Po zmianie stron zawodnicy Górnika w głównej mierze skupili się na bronieniu dostępu do własnej bramki. Zawodnicy Jaroty nie mieli pomysłu jak zagrozić bramce Kolińskiego. Piłkarze Górnika kilkakrotnie próbowali wyjść z szybką kontrą, ale próby te kończyły się na obronie drużyny z Jarocina. Pod koniec spotkania Górnik miał dwie okazję na podwyższenie wyniku. Najpierw z rzutu wolnego minimalnie przestrzelił Krystian Sobieraj, a w doliczonym czasie gry prosto w bramkarza strzelał Mikołaj Karbowy. Gospodarze najlepszą sytuację na wyrównanie mieli w ostatniej akcji meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka zmierzała do konińskiej bramki, ale z linii wybił ją Sebastian Antas. Jarota ostatnie 10 minut meczu grała ze stratą jednego zawodnika. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Jakub Czapliński. Co ciekawe, ten sam zawodnik nie ukończył spotkania pomiędzy obiema ekipami, które rozgrywane było wiosną.

Po zwycięstwie Górnik z dorobkiem 20 punktów plasuje się na 11 pozycji. Za tydzień biało-niebiescy rozegrają ostatnie spotkanie w tej rundzie. Rywalem będzie Wierzyca Pelplin. A mecz rozegrany zostanie 24 listopada o godz. 13:00 w Koninie. Każdy, kto na to spotkanie przyniesie min. 1 kg karmy dla zwierząt, mecz z Wierzycą obejrzy całkowicie za darmo.

Skład Górnika: Mateusz Koliński - Bartosz Świderski, Dawid Śnieg, Szymon Ćwiek, Michał Marszałek, Sebastian Antas, Maciej Adamczewski, Aleks Sieradzki (85' Jeremiasz Grela), Taras Yavorskyy (62' Krystian Sobieraj), Mateusz Majer (46' Mikołaj Karbowy), Dawid Przybyszewski (68' Paweł Błaszczak).

fot. LM.pl