Zwycięstwo w Jarocinie

Drugie ligowe zwycięstwo w sezonie odnieśli piłkarze Górnika Konin. Biało-niebiescy w spotkaniu 7 kolejki pokonali w Jarocinie miejscowego Jarotę 1:2 po bramkach Tarasa Yavorskyego oraz Dawida Przybyszewskiego.

Mecz zaczął się dość kontrowersyjnie, bo już w 15 minucie spotkania arbiter główny Maciej Lanckowski odesłał na trybuny pierwszego trenera Górnika Damiana Augustyniaka. Pomimo tego dobrze na boisku radzili sobie piłkarze Górnika. W 20 minucie faulowany na skraju pola karnego był Dawid Przybyszewski a arbiter odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł nieomylny w tym sezonie Taras Yavorskyy i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Zaledwie 2 minuty później prowadzenie Górnika mógł podwyższyć Mateusz Majer, ale jego strzał na dalszy słupek okazał się odrobinę niecelny. Pierwszą groźną sytuacją pod bramką Kurka gospodarze mieli w 33 minucie spotkania, kiedy to rzut wolny wykonywał Piotr Skokowski. Mokra piłka niewygodnie skozłowała przed konińskim bramkarze i z trudem wybił ją na rzut rożny. W 38 minucie kolejną szansę na bramkę mieli piłkarze Górnika. Kilka podań z pierwszej piłki spowodowało przyspieszenie całej akcji, a piłka trafiła pod nogi Krystiana Sobieraja. Jego strzał z trudem obronił bramkarz gospodarzy.

Druga połowa w wymarzony sposób rozpoczęła się dla Górnika Konin. Piłkę z prawej strony dogrywał Mateusz Majer, w polu karnym przejął ją Dawid Przybyszewski, obrócił się z nią i z 5 metrów pokonał bramkarza gospodarzy. W 48 minucie niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Klaudiusza Kurka. Po rzucie wolnym pojedynek główkowy wygrał jeden z zawodników Jaroty, a piłkę z linii bramkowej wybił Maciej Adamczewski. Chwilę później w kolejnej kontrze udział brał Mateusz Majer, ale zamiast odgrywać do dobrze ustawionego Krystiana Sobieraja zdecydował się na indywidualną akcję i oddał strzał prosto w bramkarza. W dalszej części gry biało-niebiescy próbowali przejąć piłkę na własnej połowie i grać w głównej mierze z kontrataków. Ta sztuka się udała i biało-niebiescy wyszli z kilkoma groźnymi akcjami. Najlepsze miał Mateusz Majer, ale nie przyniosły one bramki. W 89 minucie Jarota zdobył honorowe trafienie. Zagranie z głębi pola strzałem z pierwszej piłki wykorzystał Adam Męcfel, który pokonał Klaudiusza Kurka. Nerwowa końcówka przyniosła jednak dobre zakończenie w postaci wygranej i zdobyciu 3 punktów.

Dzięki zwycięstwu Górnik przesunął się na 12 lokatę. Teraz przed podopiecznymi Damiana Augustyniaka spotkanie z KKS Kalisz. Mecz ten rozegrany zostanie w niedzielę 15 września o godz. 17:00 w Koninie.

Skład Górnika: Klaudiusz Kurek - Jakub Staszak, Bartosz Zakrzewski, Marcel Koziorowski, Szymon Bartosik, Taras Jaworski (72' Sebastian Antas), Maciej Adamczewski, Krystian Sobieraj (66' Patryk Olczyk), Dawid Przybyszewski, Mateusz Majer (90' Dawid Kalinowski), Maciej Gaszka (80' Tomasz Kowalski)

fot. LM.pl